Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat.
Wszystko o tym jak uszczęśliwić swoje dzieciątko, zadbać o jego ciałko, umysł i duszę :) oraz przygody małej Lenki, jej mamy i taty ;)
środa, 6 kwietnia 2011
Doceniać Życie
Kilka dni temu zaczęła się wiosna, słońce pięknie świeci, ptaszki śpiewają- chce się żyć :) Postanowiłam wybrać się z moją córeczką na wiosenny spacer. Wychodząc z klatki schodowej zdenerwowałam się, że mój wózek jest strasznie szeroki, a raczej drzwi są zbyt wąskie, nie mówiąc już o zjeżdżaniu po schodach. Spacerując z dzieckiem nie mogłam cieszyć się tym pięknym czasem, ponieważ cały czas mi coś przeszkadzało: dziura w chodniku, zbyt wysoki krawężnik, pies biegający bez kagańca... Pchając wózek ze złością, zastanawiałam się, dlaczego ktoś nie zrobi z tym porządku? Zjeżdżałam właśnie z kolejnego wysokiego krawężnika, kiedy zauważyłam nadchodzącą z naprzeciwka kobietę. Kobieta ta też pchała wózek, nie był to jednak wózek dziecięcy... był to wózek inwalidzki, na którym siedziała mała dziewczynka. Zrobiło mi się strasznie wstyd... Spojrzałam na moją dzidzie i przeprosiłam ją za to, że zamiast cieszyć się z naszego wspólnego czasu, zastanawiam się nad takimi bzdurami jak dziury w chodniku. Zaczęłam tez zastanawiać się nad tym jak wielkie szczęście mnie spotkało! Postanowiłam sobie, że nie będę już więcej narzekać. Mam zdrową rodzinę i miłość, czego można chcieć więcej?
poniedziałek, 28 marca 2011
Dziś troszkę na wesoło :)
Muszę opowiedzieć historyjkę, która przydarzyła mi się, kiedy położyłam moją półroczną córeczkę na popołudniową drzemkę... W łóżeczku Lenki zawieszony jest misiu- pozytywka, trzeba pociągnąć za sznureczek, żeby zaczął grać. Myłam właśnie naczynia, kiedy usłyszałam melodyjkę dobiegającą z pokoju córki. Lekko zaskoczona i zaniepokojona pobiegłam zobaczyć co się dzieję?! Okazało się, że moja mała spryciula nauczyła się sama miśka obsługiwać :) Leżała dumna na swojej podusi i bardzo demonstracyjnie pokazała mi jak pięknie potrafi ciągnąć za sznureczek :) Po tej sytuacji zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak cudownym i mądrym ,,stworzeniem" jest dziecko... ile radości i zaskakujących momentów potrafi wnieść w nasze życie... :) ach... bardzo Ją kocham! moja mała modelka :)
czwartek, 10 marca 2011
Co z wyprawką?
Rodzice chcą dla swojego dziecka wszystkiego co najlepsze :) Ta chęć towarzyszy nam już od chwili kiedy dowiadujemy się, że będzie rodzicami. Szykując wyprawkę dla dziecka zewsząd zalewają nas gadżeciarskie sprzęty. Jest tego tyle, że wchodząc do sklepu trzeba się nieźle namęczyć, żeby znaleźć to, czego szukamy. Oczywiście wszystkie te piękne kolorowe łóżeczka, wózki, wanienki maja też swoją piękną, ale już mniej kolorową cenę :) Trudno się w tym czasem połapać... To samo dzieje się przy wyborze akcesoriów kosmetycznych, ciuszków i całej reszty, no i oczywiście producenci tych wszystkich piękności twierdzą, że bez ich produktów nie da się żyć ;) tylko zastanawiając się nad tym głębiej, dochodzimy do wniosku, że nasze dziecko nie widzi różnicy czy jeździ wózkiem czarnym czy białym, czy śpioszki ma różowe czy błękitne... spójrzmy prawdzie w oczy- to wszystko robimy dla siebie. Bo czy będziemy gorszymi rodzicami jeśli nasze dziecko nie będzie miało ciuszków z najnowszej kolekcji, lub jeśli w naszym domu nie znajdą się wszystkie nowoczesne urządzenia? Sądzę, że nie... a przecież wiadomo, że tak naprawdę najważniejsza jest miłość. Nasze maleństwo chce mieć ciepło, sucho i być najedzone no i przede wszystkim kochane! Pamiętajmy o tym kupując kolejne ,,niezbędne" gadżety :)
czwartek, 3 marca 2011
Narodziny i co dalej...?
Dziewięć miesięcy, przez które nosimy dziecko pod sercem wydaje się wiecznością. Odliczamy miesiące, dni, tygodnie- nie mogąc doczekać się rozwiązania. Zastanawiamy się jak będzie wyglądał nasz skarb, czy będzie zdrowy, grzeczny, kim będzie w przyszłości ;) Przez ostanie dwa miesiące ciąży marzyłam, żeby już urodzić. Chciałam wrócić do starej wagi i dżinsów :) Jednak po pierwszym tygodniu od narodzin mojej córeczki pomyślałam: ,, już nic nie będzie takie samo, a dżinsy i waga to najmniejszy problem". Pomyślałam też: ,,Ile bym oddała, żeby cofnąć się do tamtego stanu, na choćby jedną noc i porządnie się wyspać". Kiedy jednak spoglądam na ten dar który otrzymałam, któremu dałam życie, wiem, że to wszystko ma sens i nie żałuję spuchniętych od niewyspania oczu. Wiem, że w każdej matce drzemie siła, dzięki której będzie walczyć o swoje maleństwo i bronić go do ostatniej kropli krwi. Wiele łez moich i małej upłynęło zanim się dobrze poznałyśmy, ale dzięki temu wiem, że już nic nie jest w stanie mnie pokonać, a ja i moja córeczka jesteśmy jednością ( przynajmniej dopóki nie zacznie chodzić hehe). Mimo iż każda młoda mama spotyka na swojej drodze wiele niedogodności i przeciwności, to wiem, że nie ma sytuacji bez wyjścia i każdy zły dzień kiedyś się kończy! :)
środa, 2 marca 2011
Nastawienie otoczenia
Jak już wcześniej mówiłyśmy ciąża to piękny i wyjątkowy stan, są jednak sytuacje, które potrafią nieco ten stan zakłócić... Oprócz wachań nastroju, nudności czy częstej potrzeby odawania moczu, są też rzeczy niezależne od nas. Oto kilka przykładów, które sama doświadczyłam: jadąc zatłoczonym autobusem czy tramwajem niegdy żaden z pasażerów nie ustąpił mi miejsca, tak samo w kolejce sklepowej, czy publicznej toalecie... i nie dziwi mnie tak bardzo fakt, że mężczyznom nie przychodzi do głowy taki gest dobrej woli, jak wiadomo, oni myślą troszkę ,,inacze" ;) najbardziej przykre jest to, że kobiety też nie pomagają sobie nawzajem! A prawdopodobnie większoś z nich ma już za, sobą czas, w którym to one sam nie chciały stać w kolejkach, lub jadacym autobusie... Czy nie wydaje się Wam, że powinno być inaczej? i nie chodzi tu o to, żeby z ciąży robić chorobę, bo wiadomo, że nią nie jest, dlaczego jednak, nie zwrócić się z tym drobnym pomocnym gestem w stronę tych, dzieki którym ludzkość przetrwa? :) I myślę, że gdyby każda z nas poruszła ten temat chodżby w najbliższym otoczeniu, można by było zauważyć poprawę! Tak więc Kochane Kobiety do dzieła! Zbudujmy lepszy Świat dla naszych dzieci :)
wtorek, 1 marca 2011
Piękny początek :)
Pierwsze dni nowego życia to czas tajemnicy - nikt jeszcze, nawet ty sama, nie domyśla się istnienia nowego życia. A tymczasem w bezpiecznym ukryciu trwa już fascynujący proces.
Najbardziej czytelnym sygnałem nasuwającym myśl o ciąży jest zatrzymanie miesiączki. Jego przyczyną są zmiany hormonalne spowodowane zagnieżdżeniem się jaja płodowego w macicy. Robimy test ciążowy i... okazuje się, że rzeczywiście jesteśmy w ciąży! Nagle cały świat staje na głowie. Kobiety, które starały się o dziecko szaleją z radości i obdzwaniają rodzinę i przyjaciół. Kobiety, które nie planowały ciąży zastanawiają się co dalej.Każda kobieta, która to przeżyła wie jak różne odczucia mogą w nas wzbierać. Bardzo często przechodząc od euforii do histerii zastanawiamy się jak dalej będzie wyglądało nasze życie...
Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, pierwszą reakcją były łzy, które z każdą chwilą przeradzały się w radość. Od razu zaczęłam zastanawiać się nad płucią, imieniem... snułam plany jak ma wyglądać pokoik mojego dziecka i w jakie ciuszki i akcesoria muszę się zaopatrzyć. Miałam to wielkie szczęście, że mój partner cieszył się razem ze mną. Mężczyźni bardzo różnie potrafią reagować na wiadomość o nowym członku rodziny i często to tylko w filmach wygląda to tak pięknie i kolorowo. O problemach w związku powodowanych pojawieniem się dziecka miałam okazję przekonać się tuż po narodzinach, ale o tym później :) jak na razie zajmijmy się stanem błogosławionym ;) Kiedy moi bliscy dowiedzieli się o ciąży, każda babcia, ciocia i przyjaciółka miała tysiące rad. Jako młoda, nie doświadczona w roli matki kobieta musiała bardzo czujnie wysłuchiwać tego co słyszałam. Wiele kobiet pewnie ,,dało by się nabrać" na te wszystkie porady, ja jednak zachowałam zimną krew i dziś wiem, że wyszło to na dobre mi i mojemu dziecku. Jestem pewna, że każda czuje instynktownie co jest najlepsze dla niej i jej dziecka, wystarczy się wsłuchać w siebie :) A oto kilka ciekawych porad, które słyszałam będąc w ciąży i które oczywiście zignorowałam :)
Nie możesz jeść cytrusów, kapusty i grochu, pić kawy i herbaty...
Powinnaś hartować sobie piersi, pocierając szorstkim ręcznikiem
Nie powinnaś jeździć samochodem, unosić rąk do góry i wiele, wiele innych...
Z całym szacunkiem do doświadczenia naszych babć, nie dajmy się zwariować! Jadłam cytrusy i wszystkie zakazane rzeczy ( oczywiście prócz alkoholu i papierosów), wykonywałam wszystkie obowiązki i nie hartowałam piersi. Urodziłam zdrową i śliczną córeczką, ciążę i poród przeszłam bez komplikacji i karmię piersią, bez żadnego problemu, choć usłyszałam, że to nie będzie możliwe. Pisząc to, nie mam zamiaru przekonywać, że ciąża nie zmienia naszego życia, bo byłaby to nieprawda, chcę jedynie powiedzieć, że nie zawsze to co powiedzą nam życzliwe ciotki i to co przeczytamy na forum czy w książce musi być prawdziwe i odpowiednie dla nas a przede wszystkim dla naszych maluszków :)
W następnym poście poruszę temat niedogodności fizycznych związanych z ciążą :) zapraszam!
Dziecku
Zaledwie dostrzegalny w pocałunku
Odezwałeś się z głębokiego cienia
Wyprowadziłam cię na światło
I poruszyłam twoje serce
Ze źródła twojego płaczu
Począł się świat
Gdy z zaciśniętej piąstki
Uwolniłeś noc
Drgnęło powietrze
I deszcz wydarł ziemi
Pierwszy kiełek zieleni
Dla twoich pustych oczu
Piękne słowa, przepełnione miłością- bez wątpienia. Poczęcie, narodziny to także wyraz największej miłości, jednak oprócz tych wszystkich pięknych uczuc, które towarzyszą macierzyństwu, każda z nas ma wiele wątpliwości, pytań i rozsterek. Dobrze, jeśli jest wtedy ktoś, kto może wysłuchac, doradzi, podziedzilic się własnymi przeżyciami. To miejsce stworzone zostało właśnie po to. Zapraszam do mam nadzieję ciekawej lektury, którą będę na bierząco poszerzac o nowe ciekawe wątki. :)
Zaledwie dostrzegalny w pocałunku
Odezwałeś się z głębokiego cienia
Wyprowadziłam cię na światło
I poruszyłam twoje serce
Ze źródła twojego płaczu
Począł się świat
Gdy z zaciśniętej piąstki
Uwolniłeś noc
Drgnęło powietrze
I deszcz wydarł ziemi
Pierwszy kiełek zieleni
Dla twoich pustych oczu
Piękne słowa, przepełnione miłością- bez wątpienia. Poczęcie, narodziny to także wyraz największej miłości, jednak oprócz tych wszystkich pięknych uczuc, które towarzyszą macierzyństwu, każda z nas ma wiele wątpliwości, pytań i rozsterek. Dobrze, jeśli jest wtedy ktoś, kto może wysłuchac, doradzi, podziedzilic się własnymi przeżyciami. To miejsce stworzone zostało właśnie po to. Zapraszam do mam nadzieję ciekawej lektury, którą będę na bierząco poszerzac o nowe ciekawe wątki. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




